1

Chorobowo,czyli przedszkole wróóóć!!!

p1090372Dziś post rodzinny, inny niż wszystkie. A to dlatego, że pękam z dumy odnośnie naszych dzieci. I o nich dziś…

To był dłuuugi tydzień. A raczej tygodnie… Dokładniej sześć tygodni  walki z chorobą najmłodszej Pociechy, nieprzespane noce, ręce „wyciągnięte do ziemi” od noszenia 8kg marudzącego Szczęścia. Jak to mówią „co nas nie zabije, to wzmocni”-zatem coby nie było nam za lekko-do domowego chorowania dołączyły Przedszkolaki 🙂 Dzięki Bogu nie było to chorowanie „obłożne”, bezgorączkowe. Typowa wirusówka, a że za tydzień szykuje nam się wyjazd-trzeba było je „doprowadzić do stanu używalności” 🙂 Ale do sedna- to, że nasze dzieciaki mają niesamowitą wyobraźnię, są kreatywne a przede wszystkim są”niewyżyte twórczo”-wiedzieliśmy od dawna.  Rano, przed przedszkolem, często jeszcze w pidżamach w ruch idą kredki, nożyczki, kolorowanki. Gdy wracają-to samo-od razu „do roboty”. Nieraz śmiejemy się z mężem, że są do tego stopnia „zarobione”, że nie mają czasu zrobić siku i biegną w ostatniej chwili zdejmując po drodze gatki (mam nadzieję,że nie zdarza się to w przedszkolu, hehe). To, czym Jaśko (5,5lat) mnie ostatnio zadziwia i zachwyca i czym chciałam się głównie podzielić, to umiejętność tworzenia gier planszowych, najprostszych a jednocześnie zawierających w sobie logikę, treść. Oprócz nich zaczął tworzyć przeróżne typy instrukcji np. dla kolegów w przedszkolu „Jak złapać Lenę”, rebusy dla Zosi, labirynty. Nie wiem, może to i typowe dla tego wieku, może inne 5-latki też „tak mają”-ja jest prze-dumna i chcę to dziś powiedzieć a raczej o tym napisać publicznie! Wyobraźnia naszego Syna mnie zachwyca, tym bardziej gdy widzę, jak rok młodsza Zosia uczy się od niego. Mam nadzieję, że doba komputerów nie zabierze im dziecięcego pragnienia poznawania, uczenia się …

Poniżej zamieszczam część prac z minionego tygodnia chcąc podzielić się fajnymi stronkami dla tych, co kochają poświęcać swoim Pociechom czas.

Polecane stronki

http://mojedziecikreatywnie.pl/

http://www.mamawdomu.pl/

http://dzieciakiwdomu.pl/

Ps. Listy do Mikołaja też już „napisane”. „Tylko kiedy je wyślemy”-zapytał Jaś 🙂 KOcham*

Reklamy
1

Wrześniowo

No pięknie…. Długo mnie tu nie było, wytłumaczenie mogą stanowić jedynie (albo aż!)wakacje, które minęły jak „z bicza”, bardzo aktywnie, na tzw. wyjazdach. Udało nam się naszą niezawodną mazdą zobaczyć wiele pięknych miejsc, spędzić wspólnie czas, spotkać z tymi, którzy nam bliscy… Każdą chwilę staram się chłonąć, zapisywać w sercu. Widzę, jak dzieciaki rosną, stają się coraz bardziej samodzielne, co z jednej strony raduje serce a z drugiej napawa uczuciem, że nie obejrzymy się, jak „wyfruną z rodzinnego gniazda”. Czas leci nieubłaganie… W zeszłą niedzielę wspominaliśmy z Mężulkiem jak rok temu turlałam się jak kulka, a dziś nasza najmłodsza Latorość ma prawie rok! Taka mała refleksja mnie naszła. Ale do rzeczy! I to konkretnie- do rzeczy, które w międzyczasie udało się „zdziałać” z różnych okazji-podarunków urodzeniowo-weselnych, zamówień. Standardowo zapraszam do składania zamówień i życzę spokojnej nocy 🙂

 

0

Zapomniane

Jak zwykle lekko opóźnione fotki robótek, które jakiś czas temu zrobiłam. Jest jeszcze kilka rzeczy, które czekają na „obfotografowanie”, ale ostatnio mniej czasu, bowiem ze szpitalem staliśmy się „za pan brat”. Mam nadzieję,że w tym temacie niebawem wyjdziemy na prostą!:(

I tak nasza osobista Modelka dzielnie w pidżamie pozowała do zdjęć :). Komplecik ze srebrną nitką powędrował do milusiej Anielinki, truskawy dostępne- podwójna czapa i komin w sam raz na jesień.

A tak z innej beczki-na prośbę jednej znajomej rehabilitantki powstały też kołnierze rehabilitacyjne szyte na indywidualne zamówienie.

Tyle z nowinek. Materiałów nie brakuje, tylko żeby tak dobę wydłużyć 🙂

Standardowo- dobrej nocy!

 

0

słów kilka…

Zbieram się, zbieram coby napisać słów kilka z ostatnich tygodni. Co u nas? Roboczo 🙂 Inspiracji nie brakuje, tylko jeszcze żeby można było dobę wydłużyć,hehe. Dzieciaki po 19 w łóżkach a my „do roboty”-maszyna w ruch, papier ścierny do ręki… I tak w duecie tworzymy, działamy 🙂

Jeszcze słów kilka o majówce-zostaliśmy w Olku. Pogoda dopisała- wypoczęliśmy, a przy okazji udało się zrobić miód z mniszka lekarskiego potocznie zwanego mleczem. O właściwościach mniszka można by pisać i pisać-działa antyseptycznie, odpornościowo, przeciwzapalnie. Może być stosowany w celu łagodzenia bólu gardła i leczenia infekcji górnych dróg oddechowych. Ma także właściwości przeciwmiażdżycowe, żółciopędne i odtruwające, dlatego powinien się znaleźć w wielu domowych apteczkach.

Poniżej-tradycyjnie fotorelacja 🙂 Wino gronowe-w sam raz do spożycia, leciutkie, o bursztynowym kolorze. Wyżej wspomniany miód. Skrzynia drewniana wykonana na zamówienie-możliwość wykonania na wymiar. Ostatnie „dzieło”-torba na grilla-poręczna, praktyczna, pomieści i grilla i węgiel-wygodna, solidna.

Zapraszam i pozdrawiam

0

„Pisanki,pisanki, jajka malowane”

„Pisanki, pisanki,
jajka malowane
nie ma Wielkanocy
bez barwnych pisanek”.

No właśnie… za pasem Święta. A tak niedawno pisałam o przygotowaniach do Bożego Narodzenia. Albo ten czas tak szybko leci, albo ja tak rzadko piszę (raczej to drugie,hehe).

Tak więc dziś mała relacja z przygotowań do Wielkiej Nocy. Oprócz mycia okien (akurat przypadło na dziś, gdy taki ziąb!), przetrząsania szaf, chowania kombinezonów, sprzątania piwnicy ważne, by znaleźć czas na „porządki duchowe”. Szczęście w nieszczęściu mąż na dłuższym urlopie  z powodu bezrobocia-możemy więc wspólnie  przygotowywać się do  Świąt. Wśród przedświątecznego krzątania udało nam się też razem  wytworzyć „jajeczną manufakturę”, która powędrowała na sprzedaż (ok 20 sztuk). Zdjęcia doczekało się zaledwie kilka okazów;)

Najbliższe dni upłyną na pakowaniu się do wyjazdu na święta i realizacji zaproszeń ślubnych, które zaprezentuję zapewne po świętach. Tymczasem życzę wszystkim Czytającym błogosławionych i spokojnych Świąt Wielkiej Nocy!

DEC-16-007-00